RADIO MUZYKA FAKTY PODRÓŻE
RMF.FM FAN FM

15-o lecie RMF FM... Kopułki, śpiew i taniec.


I am not getting older, I am getting better! Nie jestem coraz starszy, tylko coraz lepszy! Taki napis miałam na ulubionej koszulce, kiedy byłam mała. Nie rozumiałam głębi tego zdania. Każde urodziny były radością, daleko było do pocieszania się z tego powodu. Ale do urodzin RMF FM to akurat bardzo pasuje.:)

 
Kopułki czyli nasza nowa siedziba, totalny kosmos. Drzwi i poręcze rodem z Obcego, Ósmego Pasażera Nostromo (z resztą projektował je ten sam człowiek) tajemne przejścia, wielkie przestrzenie, korytarze, kolorowe świecące kamienie na ścianach i wejscie po sprawdzeniu kształtu tęczówki... No, troche podkolorowałam.:) Ale niewiele.

15-o lecie zaczęło się 15ego stycznia około 21.00. Nie mogliśmy się znaleźć w tych przestrzeniach, więc niektórych znajomych nie zdążyłam spotkać. W jednej kopule były koncerty, w drugiej tańce przy chill-outowej muzyce. Przy wejściu nowe logo RMF FM zamknięte w bryłach lodu...

Na scenie wiódł prym jak zawsze Rusinek nasz niezastąpiony. Koncert Makowieckiego przeszedł w ostrym klimacie gitarowym, odbijany wielorotnie od półokrągłych ścian, potem na scenie szaleństwo naszej braci sie zaczęło. Wystąpił zespół Daniela Wołodźki, który gra na perkusji, a potem zestaw gwiazd dziennikarskich grających na różnych instumentach bardzo wdzięczne pieśni przedstawił, których nie przytoczę, bo nie mogę:)

Prezes wypowiedział krótkie i jak zawsze ostre przemówienie.

 A potem zaczęła sie jazzzzzda z Perfectem. Grześ Markowski szalał jakby miał 20 lat. (A nie ma?) Dym, ściana dźwięku i wzruszeń dużo, szczególnie kiedy grali Niepokonanych. A w Ewce piękną solówkę na basie zagrał nasz przystojniak, Tomek Kasprzyk.

O północy, w czerwonej sukni wyszłam na scenę ja, jako ten daleki symbol Marylin Monroe, i odśpiewałam mrauczące Happy Birthday to... RMF FM.. Wjechał żółto niebieski tort i zrobiło się słodko.

A potem dalej trwał koncert Perfectu, który bisował bez końca.

Więcej grzechów nie pamiętam lub nie chcę pamiętać. Strat było niewiele. M.in. jedna zwichnięta ręka. Pewnie ze śmiechu.

A teraz wspominamy sobie na antenie jak to też było przez te 15 lat w muzyce i wokół nas.

Oby dalej było tak ciekawie:)

O tym, jak to w radiu kiedyś było, o pierwszych fascynacjach muzycznych, książkowych i nnych- w krótkim wywiadzie...
Odpoczynek w locie...Sporty lekko ekstremalne
Zakopane Fm:)
Wielki Pojedynek Gigantów RMF FM, kabriolet odjechał...:)
Konkurs o szlafrok Moby'ego...
15-o lecie RMF FM... Kopułki, śpiew i taniec.
następne +


Radio Muzyka Fakty Podróże Codziennik Felietony Listy Galeria
Copyright © 2004 - 2017 Gosia Kościelniak & INTERIA.PL S.A. Wszystkie prawa zastrzeżone.