RADIO MUZYKA FAKTY PODRÓŻE

A o Grecji, szaleństwie w Stanach, pięknie Neapolu, reszcie Portugalii, północnej Afryce, Hiszpanii, Londynie, Norwegii napiszę jak tylko znajdę troszkę czasu. A Mama powtarzała...


... "Nie łapie się dwóch srok za ogon." Oczywiście. Racja. A ja złapałam kilka. I wciąż nie mogę puścić. Lubię te sroki. Ale za to, że tyle naraz robię, płacę cenę braku czasu.

Tak więc jak znajdę tę chwilę, napiszę o podróży dookoła Stanów, pustyniach Arizony i kowbojskich miasteczkach, o szaleństwie w Las Vegas, namiocie rozbitym w pobliżu niedźwiedzia w Górach Skalistych w Wyoming, Parku Yellowstone, Uniwersal Studios Florida (to dopiero zabawa).

 I o Meteorach w Grecji, zimnych nocach, rękawiczkach i butach do wspinaczki po lodzie w sierpniu w Norwegii, o najpiękniejszym mieście świata, jakim jest dla mnie Neapol i najdroższej buteleczce szampana, za jaką przyszło mi zapłacic w Wiedniu. 

A jeśli myślicie, że  jeżdżę, bo miałam dużo kasy i nie przeżywałam podróży za jeden uśmiech, czyli "na biedaka", to jesteście w błędzie. Dwie pierwsze wizyty w Irlandii to podróż non stop autostopem, w Grecji żywiłam sie głównie pasztetem z kurczaka i zupkami w proszku wiezionymi z Polski, żeby oszczędzać i za uzbierane przez rok pieniądze dotrzeć do miejsc marzeń, w Stanach tak się szczęśliwie złożyło, że byłam jako ten tłumacz potrzebna, więc w podróży płaciłam tylko za jedzenie, a potem zarabiałam śpiewaniem w małych klubikach i na bankietach chicagowskiej bohemy, w Tunezji na piechotę do miasta się kilka kilometrów chodziło, żeby zaoszczędzić. Znam więc te klimaty, te noce w namiotach albo na plaży, albo w samochodzie, albo i pod mostem (komary straszne były).

Różnie bywało, Polskę też się najpierw zwiedziło, żeby móc odeprzeć hasło "Cudze chwalicie..."

A z czasem się człowiek wygodniejszy robi, więc już ostatnio zdarzało mi się i samochód wynająć, co kiedyś podłym fuknięciem bym skwitowała. Bo znacznie więcej na piechotę czy autostopem lub nawet autobusem jeżdząc się przeżyje. To jasne, ale są miejsca, w których trzeba od tej bezkompromisowosci odejść. No, dobrze. Szczegóły w opowieściach o poszczególnych krajach. Ściskam.

Lisbon Story... Lisbona, miasto pasji i miłości.
Andaluzja, Kadyks, miasto- marzenie...
Lawendowa NIcea..
A o Grecji, szaleństwie w Stanach, pięknie Neapolu, reszcie Portugalii, północnej Afryce, Hiszpanii, Londynie, Norwegii napiszę jak tylko znajdę troszkę czasu. A Mama powtarzała...
Tramwaj Zwany Naciąganiem, czyli Wenecja dla Polaka.
Moja Irlandia...
następne +

Radio Muzyka Fakty Podróże Codziennik Felietony Listy Galeria
Copyright © 2004 - 2017 Gosia Kościelniak & INTERIA.PL S.A. Wszystkie prawa zastrzeżone.