RADIO MUZYKA FAKTY PODRÓŻE

Etap


I przyszedł czas na pożegnanie.
To mój ostatni tydzień pracy na antenie RMFu, ostatni program w niedzielę, 24. października.
To już dziewięć i pół roku mówiłam do Was i byłam z Wami w RMF FM.
Zatrzymuję się na chwilę i słyszę to wszystko…
Setki? tysiące? przedpołudniowych programów. Wiosną, latem, jesienią i zimą.
Szalone programy sylwestrowe. Słynny Sylwester Polsatu, który współprowadzilismy z Darkiem Maciborkiem drżac o życie i z mroźnego wichru ze śmiertelnie wysokich wysięgników nad Rynkiem KrakowskimJ.
Wakacyjne wielkie akcje samochodowe (pamiętacie strzelanie w “kwadraty” i bieganie z radiami przy uchu po całej Polsce?J)Wielki Pojedynek Gigantów o milion złotych w Sopocie, program z Mistrzostw Świata Piłki Nożnej w Niemczech, relacje z Festiwali, Opole, Top Trendy.
Programy z wozów satelitarnych z gór, znad morza i wielu przedziwnych miejsc, które starałam się Wam przybliżyć. Pamiętam Oravice- gdzie prowadziłam program zanurzona po szyję w wodzie, głowa, mikrofon i prawa ręka- tylko to było w miarę suche. Program ze środka kuli podczas zorbingowych uniesień, ze wspinaczki skałkowej i wiszenia na ściance, programy z pralni towarzyskich albo z przejażdżki (przelotki?) motolotnią. I ratrakiem. I nurkowanie...
Gości cała masa przez te niemal dziesięć lat przewinęło się przez moje programy, artyści ukochani, niepokorni, bezproblemowi i ci kapryśni.
Nowości, single, premiery światowe. Nagrywaliśmy wspólne piosenki świąteczne dla TV związane z akcją Pocztówki do Świętego Mikołaja i robiliśmy wigilijne, ciepłe spotkania wszystkich prowadzących przy stole… Dla Was.
Najbardziej lubiłam właśnie ten przedświąteczny czas, kiedy wejścia antenowe były takie ciepłe, pachnące niespodzianką a do studia wpadał na saniach Ho!ho!ho! Świetny Mikołaj, Marcin Ziobro, z którym uwielbiam pracować.
Ale najcenniejsza była ta żmudna, zwykła praca w studiu, dzień po dniu, ta święta codzienność naszych spotkań przy kawie po 9ej.
Ja za mikrofonem, Wy w milionach miejsc w Polsce, ale to był ten magiczny moment, silny rytuałem codziennościJ.

Przekomarzanki z Porankowcami przy zmianie programów, nieskończone rozmowy z Amfim, jego nieuczesane wtrącenia do programu (“Za trudne dla misia”) kawy przerozmawiane z przyjaciółmi z muzycznej, z faktów, uściski z Tomkiem Olbratowskim co rano i odśpiewanie “Oh, Lord it is so hard to be humble…” i wiele innych, codziennych drobiazgów- to piekne, i za to moim przyjaciołom i znajomym z radia dziękuję.

Ale najbardziej dziękuję Wam. Za obecność. Wierność. Listów tysiące, słowa, życzenia i otwartość.
Za te wszystkie wspólne programy, za odbieranie telefonów, radość najprostszą, zabawę, codzienne brnięcie z wdziękiem a czasem z bólem- przez te nasze dni powszednie.

Bądźcie zdrowi. Dbajcie o siebie. Jedzcie pistacje i skaczcie na trampolinach. Marzeń. Jeśli macie. Trampoliny.

Chętnie pożyczę swojej.

P.S. zapraszam zawsze na www.gosiakoscielniak.pl

A na pożegnanie dedykuję Wam uosobienie spokoju- utwór Little Wonders… Smacznego.

http://www.youtube.com/watch?v=Hxhazcdkt8g

01.05.2014
17.04.2013 Robert Roth Boogie Festival - Mieming, Tyrol. Austria
25.07.2012 Chojnicka Noc Poetów
31.01.2012 Plany i śmiech Boga
24.04.2011 Uuu! Już najwyższy czas!
06.12.2010 Za rogiem...
20.10.2010 Etap
28.04.2010 Wybory czerwcowe. Życiowe.:)
10.04.2010 "Bogu nie stawia się pytań: Dlaczego"
21.02.2010 Już 20 lat...
01.01.2010 Blanka, królowa światła..
30.10.2009 Little Wonder
04.07.2009 Ja się nie czepiam...
20.04.2009 WIOSNA
03.03.2009 Tym razem blues...
wcześniejsze +
Radio Muzyka Fakty Podróże Codziennik Felietony Listy Galeria
Copyright © 2004 - 2017 Gosia Kościelniak & INTERIA.PL S.A. Wszystkie prawa zastrzeżone.